Innovaris: Europejskie Centrum Innowacyjnych Technologii dla Zdrowia w Zabrzu wyszkoli zespoły medyczne

Innovaris: Europejskie Centrum Innowacyjnych Technologii dla Zdrowia w Zabrzu wyszkoli zespoły medyczne

Rozmowa z Marcinem Bruszewskim, Prezesem Zarządu Innovaris Sp. z o.o. w Tychach (Grupa Anmar) –
wyłącznego dystrybutora robota chirurgicznego Versius

Zabrze staje się jednym z najważniejszych punktów na mapie europejskiej robotyki medycznej. Uruchomione tu Centrum Kompetencji Chirurgii Robotycznej to pierwszy w Polsce ośrodek szkoleniowy dedykowany systemowi Versius, który ma zrewolucjonizować sposób kształcenia chirurgów i zapewnić pacjentom szerszy dostęp do nowoczesnych zabiegów. O wizji budowy polskiego ekosystemu robotyki medycznej, partnerstwie nauki i biznesu oraz o tym, jak technologia zmienia kulturę chirurgii, opowiada Marcin Bruszewski, prezes Innovaris.

EHTIC | Grupa Anmar | Wydarzenia 

innovaris versius marcin bruszewski

Centrum Kompetencji Chirurgii Robotycznej w Zabrzu to pierwszy w Polsce ośrodek szkoleniowy dedykowany systemowi Versius. Jakie były główne założenia przy jego tworzeniu i w jaki sposób współpraca Innovaris z Politechniką Śląską oraz Grupą Anmar przełoży się na rozwój kompetencji chirurgów i zespołów medycznych w całym kraju? Czy można powiedzieć, że to początek budowy polskiego ekosystemu robotyki medycznej?

Marcin Bruszewski: Od samego początku przyświecała nam jedna myśl: robotyka chirurgiczna musi stać się dostępna dla każdego pacjenta w Polsce, nie tylko w największych ośrodkach klinicznych. Rozwój chirurgii robotycznej w naszym kraju przyspiesza w imponującym tempie – w 2024 roku wykonano ponad 17 tysięcy zabiegów robotycznych, czyli o 70% więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie widzimy, jak bardzo nierównomiernie ta innowacja rozkłada się geograficznie: w jednych regionach pacjenci mają szeroki dostęp do procedur robotycznych, w innych praktycznie go nie ma.

Właśnie z tego powodu powstało Centrum Kompetencji Chirurgii Robotycznej w Zabrzu. To ośrodek, który łączy potencjał Politechniki Śląskiej (EHTIC), Innovaris, Grupy Anmar i CMR Surgical. W tym modelu nauka, biznes i nowoczesne technologie współpracują ze sobą w sposób unikalny w skali kraju.

Czy to początek budowy polskiego ekosystemu robotyki medycznej? Zdecydowanie tak. Wierzę, że ten projekt otwiera nowy etap: standaryzacji szkoleń, certyfikacji zespołów i realnej dostępności robotyki także poza metropoliami. To fundament, na którym możemy budować krajowy system kompetencji i równy dostęp pacjentów do nowoczesnej chirurgii.

System chirurgiczny Versius, którego Innovaris jest wyłącznym dystrybutorem w Polsce, redefiniuje podejście do operacji małoinwazyjnych. Na czym polega jego unikalność – zarówno pod względem konstrukcji, ergonomii, jak i filozofii pracy zespołu operacyjnego? Jakie realne korzyści przynosi chirurgom i pacjentom w porównaniu z tradycyjnymi metodami?

System chirurgiczny Versius jest wyjątkowy, ponieważ został zaprojektowany zupełnie inaczej niż większość obecnych na rynku robotów. Twórcy postawili na modularność, mobilność i ergonomię, dzięki czemu technologia może być realnie wdrażana zarówno w dużych klinikach, jak i w szpitalach regionalnych. To właśnie ta elastyczna konstrukcja sprawia, że Versius nie wymaga kosztownych przebudów sali operacyjnej – robot dosłownie „wchodzi” w istniejącą przestrzeń i dostosowuje się do pracy zespołu, a nie odwrotnie.

Bardzo dużą wagę przywiązano również do ergonomii pracy operatora. Chirurdzy mogą wykonywać zabiegi w naturalnej pozycji, przy minimalnym obciążeniu układu mięśniowo-szkieletowego, co w dłuższej perspektywie przekłada się na ich zdrowie zawodowe i możliwość wykonywania precyzyjnych procedur przez wiele lat. Konsola zapewnia pełną swobodę ruchu i doskonałą jakość obrazu, co zwiększa precyzję w trudnych anatomicznie obszarach.

Jednocześnie Versius zmienia filozofię pracy całego zespołu. To robot, który nie tworzy „rewolucji na sali operacyjnej”, ale integruje się z przyjętym workflow, umożliwiając płynne przejście od laparoskopii do robotyki. Instrumentariuszki, asysta i operator współpracują w znanym sobie modelu, co znacząco skraca proces adaptacji i zwiększa bezpieczeństwo.

W praktyce przynosi to wymierne korzyści zarówno chirurgom, jak i pacjentom. Operatorzy zyskują większą precyzję, stabilność instrumentów i komfort pracy, a pacjenci mniejszą inwazyjność zabiegu, mniejsze ryzyko powikłań i szybszy powrót do zdrowia. To właśnie połączenie inteligentnej konstrukcji, ergonomii i nowej organizacji pracy sprawia, że Versius redefiniuje małoinwazyjną chirurgię w Polsce.

innovaris marcin bruszewski
Marcin Bruszewski, prezes Innovaris

Polska dopiero buduje swoją pozycję na globalnej mapie robotyki medycznej. Jakie kroki – według Państwa – są kluczowe, aby nasz kraj mógł dołączyć do czołówki technologicznej w tej dziedzinie? Czy Śląsk, dzięki takim inwestycjom jak EHTIC i nowe centrum szkoleniowe, ma szansę stać się regionalnym hubem innowacji medycznych w Europie Środkowo-Wschodniej?

Polska ma solidne podstawy do rozwoju robotyki medycznej: kompetentnych chirurgów, dobrze funkcjonujące ośrodki kliniczne i rosnące zaplecze technologiczne. Aby przejść do kolejnego etapu i realnie konkurować z najbardziej zaawansowanymi krajami europejskimi, kluczowe są trzy kroki: stworzenie stabilnej infrastruktury szkoleniowej, zapewnienie równomiernego dostępu do nowoczesnych technologii oraz wzmocnienie współpracy między nauką, przemysłem i kliniką.

Właśnie dlatego tak ważną rolę odgrywa Centrum Kompetencji w Zabrzu. Działa ono według międzynarodowych standardów i stanowi uzupełnienie istniejących w Polsce ścieżek edukacyjnych. Chirurdzy i całe zespoły mogą szkolić się w warunkach zbliżonych do realnej sali operacyjnej, korzystając z narzędzi, które wspierają bezpieczne i przewidywalne wdrażanie robotyki. To element, który w wielu krajach Zachodu jest już normą, a u nas właśnie staje się dostępny na szeroką skalę.

Śląsk ma wyjątkowe predyspozycje, by stać się jednym z najważniejszych ośrodków innowacji medycznych w regionie. Silne środowisko akademickie, nowoczesna infrastruktura EHTIC oraz zaplecze szkoleniowe tworzą ekosystem, który realnie wspiera rozwój kompetencji i transfer technologii.

Dodatkowo – jako część Grupy Anmar – korzystamy z wieloletniego doświadczenia w integracji sal operacyjnych i budowaniu bezpiecznego środowiska pracy dla personelu medycznego. To kompetencje, które w robotyce mają ogromne znaczenie: odpowiednie przygotowanie infrastruktury, przepływu pracy, wyposażenia i oświetlenia decyduje o tym, jak szybko i bezpiecznie zespół może zaadaptować nową technologię. Dzięki temu jesteśmy w stanie nie tylko dostarczyć system, ale też zadbać o to, aby jego wdrożenie było spójne z organizacją pracy w danej placówce.

Jeśli więc mówimy o budowie regionalnego hubu robotyki medycznej w Europie Środkowo-Wschodniej, to właśnie Śląsk, z unikatową współpracą pomiędzy Politechniką Śląską (EHTIC), Innovaris, Grupą Anmar i CMR Surgical, ma wszystkie warunki, by pełnić tę rolę.

Hasło „Transforming Surgery. For Good.” to coś więcej niż slogan – to kierunek myślenia o przyszłości medycyny. Jak Innovaris rozumie tę transformację w praktyce? Czy można mówić o zmianie kultury chirurgicznej, w której technologia i człowiek funkcjonują w zupełnie nowym modelu współpracy?

„Transforming Surgery. For Good.” to nie jest dla nas slogan – to fundament, na którym zbudowaliśmy Innovaris. Ta misja określa bardzo jasno, w jakim kierunku chcemy prowadzić rozwój chirurgii w Polsce: tak, aby technologia realnie wzmacniała kompetencje człowieka i podnosiła jakość opieki nad pacjentem w sposób trwały, a nie chwilowy.

W praktyce oznacza to zmianę sposobu myślenia o całym procesie operacyjnym. Chirurgia robotyczna to nie tylko precyzyjniejsze narzędzie. To zupełnie nowe standardy ergonomii, bezpieczeństwa, organizacji pracy i edukacji. Robot zmienia tempo, jakość i przewidywalność zabiegów, ale równie istotne jest to, że zmienia kulturę pracy w sali operacyjnej. Zespół funkcjonuje w bardziej uporządkowanym, powtarzalnym środowisku, a decyzje kliniczne można podejmować w oparciu o dane i wiedzę wspieraną przez technologię.

Ta transformacja dotyczy również edukacji. Jeżeli chcemy podnosić jakość leczenia w sposób systemowy, szkolenie musi być standaryzowane, oparte na symulacji i dostępne dla całych zespołów. Tylko wtedy technologia nie staje się barierą, ale narzędziem, które podnosi kompetencje i buduje pewność pracy w zrobotyzowanym środowisku.

Dlatego mówię o zmianie kultury chirurgicznej. W centrum tej zmiany pozostaje człowiek, jego doświadczenie, odpowiedzialność i podejmowane decyzje, a technologia pełni rolę narzędzia, które pozwala pracować bardziej precyzyjnie, bezpiecznie i w sposób zrównoważony. W Innovaris wierzymy, że tylko taka współpraca człowieka i technologii może trwale zmienić chirurgię na lepsze.

innovaris versius marcin bruszewski

Robotyka chirurgiczna to nie tylko technologia, ale również edukacja, organizacja pracy i odpowiedzialność systemowa. Jakie kompetencje – techniczne i miękkie – są dziś kluczowe, by w pełni wykorzystać potencjał chirurgii robotycznej? W jaki sposób Innovaris wspiera zespoły medyczne w przygotowaniu do pracy w zrobotyzowanych salach operacyjnych?

Robotyka chirurgiczna zdecydowanie wykracza poza samą technologię. To zmiana, która obejmuje edukację, organizację pracy całego zespołu i odpowiedzialność za bezpieczeństwo pacjenta. Dlatego kompetencje potrzebne do pracy w środowisku zrobotyzowanym są wielowymiarowe. Oczywiście kluczowe są umiejętności techniczne operatora i asysty: precyzyjna praca na konsoli, znajomość toru wizyjnego, rozumienie możliwości ramion robota i przewidywanie kolejnych etapów procedury. Jednak równie istotne są kompetencje miękkie: komunikacja, podejmowanie decyzji pod presją czasu, współpraca i zaufanie w zespole. Robotyka wymaga od wszystkich uczestników zabiegu większej świadomości swojej roli, bo cały proces jest bardziej uporządkowany i opiera się na ścisłym przestrzeganiu procedur.

W Innovaris podchodzimy do tego bardzo kompleksowo. Wspieramy zespoły na każdym etapie, od pierwszego kontaktu z technologią aż po zaawansowane szkolenia proceduralne. Pracujemy według międzynarodowych standardów, które obejmują symulacje, treningi VR, szkolenia w warunkach zbliżonych do realnej sali operacyjnej oraz mentoring operatorów podczas pierwszych zabiegów. Bardzo duży nacisk kładziemy na przygotowanie całego zespołu, nie tylko chirurga. To właśnie interdyscyplinarna współpraca – operatora, asysty, instrumentariuszek, anestezjologów – decyduje o bezpieczeństwie i efektywności pracy z robotem.

Dzięki temu robotyka nie jest traktowana jako „nowa maszyna”, ale jako sposób pracy, który wymaga wspólnego zrozumienia procesów, odpowiedzialności i otwartości na rozwój kompetencji. Naszym celem jest, aby każdy szpital, który wdraża Versiusa, mógł zbudować trwały, przeszkolony i pewny swoich umiejętności zespół.

Centrum Kompetencji w Zabrzu ma działać zgodnie ze standardami Royal College of Surgeons of England oraz programu CMR Surgical. Co to oznacza w praktyce dla jakości szkolenia w Polsce? Jakie elementy – symulacja VR, praca na ścieżkach proceduralnych, mentoring – sprawiają, że ten system edukacji można uznać za światowej klasy?

Działanie zgodnie ze standardami Royal College of Surgeons of England oraz programu edukacyjnego CMR Surgical oznacza dla Polski coś bardzo konkretnego: dostęp do ścieżek szkoleniowych, które są stosowane w najlepszych europejskich ośrodkach. To nie jest tylko kwestia wysokiego poziomu merytorycznego, ale przede wszystkim standaryzacji procesu. Chirurdzy i całe zespoły przechodzą szkolenie według jasno określonych etapów, które pozwalają krok po kroku budować kompetencje potrzebne do bezpiecznej pracy z robotem.

W praktyce oznacza to szkolenia oparte na symulacji, pracy proceduralnej i ciągłej ocenie postępów. Symulacje VR i trenażery pozwalają ćwiczyć powtarzalne zadania w kontrolowanych warunkach, bez presji czasu i bez ryzyka dla pacjenta. To narzędzia, które na Zachodzie są standardem w edukacji chirurgicznej, a dzięki Centrum w Zabrzu stają się dostępne również w Polsce. Kolejny element to ścieżki proceduralne – chirurg nie szkoli się „na pojedyncze ruchy”, ale na cały proces operacyjny, od ustawienia robota po realizację kluczowych kroków zabiegu. To buduje pewność i przewidywalność podczas realnej operacji.

Bardzo ważny jest również mentoring. Współpracujemy z doświadczonymi operatorami i instruktorami, którzy wspierają zespoły podczas pierwszych zabiegów. To model, który znacząco zmniejsza stres w początkowej fazie wdrożenia i pozwala zespołowi szybko osiągnąć poziom samodzielności.

Właśnie połączenie tych elementów – symulacji, pracy proceduralnej i mentoringu – sprawia, że ten system szkoleniowy można uznać za światowej klasy. To nie jest jednorazowe szkolenie, ale pełna, ciągła ścieżka rozwoju kompetencji, która przekłada się na realne bezpieczeństwo pacjenta i skuteczność zabiegów. Dzięki temu polskie zespoły mogą szkolić się w sposób porównywalny z chirurgami z najlepszych ośrodków w Europie.

Rozwój technologii medycznych niesie nie tylko postęp, ale i wyzwania etyczne oraz organizacyjne. Jak Innovaris patrzy na przyszłość chirurgii robotycznej w perspektywie najbliższej dekady – czy automatyzacja procedur, analiza danych operacyjnych i sztuczna inteligencja staną się integralną częścią sal operacyjnych? Jak zachować równowagę między cyfryzacją a humanizmem medycyny?

Przyszłość chirurgii robotycznej będzie w naturalny sposób łączyć technologię z odpowiedzialnością kliniczną. Automatyzacja pewnych etapów zabiegów, analiza danych operacyjnych czy wsparcie sztucznej inteligencji staną się elementami codziennej pracy w sali operacyjnej, ale nie chodzi o zastępowanie człowieka, tylko o stworzenie środowiska, które jeszcze lepiej wspiera jego decyzje. W wielu dziedzinach medycyny już dziś widzimy, że technologie cyfrowe pomagają budować przewidywalność procesów, standaryzować procedury i zmniejszać ryzyko powikłań. W robotyce ten kierunek będzie się pogłębiał.

Z perspektywy Innovaris kluczowa jest równowaga. Chirurgia jest dziedziną, w której decyzja lekarza, jego doświadczenie, intuicja i sposób myślenia klinicznego mają fundamentalne znaczenie. Technologia może te elementy wspierać, ale nigdy nie zastąpi odpowiedzialności człowieka za pacjenta. Dlatego patrzymy na rozwój robotyki w ujęciu „człowiek plus technologia”, a nie „technologia zamiast człowieka”.

W najbliższej dekadzie spodziewam się większej roli narzędzi opartych na danych. Roboty będą analizowały przebieg zabiegów, pomagały uczyć się szybciej i precyzyjniej, a symulacja i wirtualna rzeczywistość staną się integralną częścią edukacji. Jednocześnie najważniejsze pozostanie to, aby wszystkie te innowacje były wprowadzane w sposób odpowiedzialny: zgodny z procedurami, bez nadmiernej automatyzacji i z pełnym poszanowaniem relacji lekarz–pacjent.

Humanizm medycyny nie polega na rezygnacji z technologii, ale na tym, by wykorzystywać ją mądrze. Naszym zadaniem – jako firmy, która wprowadza zaawansowane rozwiązania do polskich szpitali – jest dbać o to, żeby każda nowa funkcja, każde narzędzie i każda forma automatyzacji realnie wzmacniały bezpieczeństwo pacjenta i kompetencje zespołu. I to jest kierunek, w którym będziemy podążać.

Udostępnij artykuł:

Artykuły z kategorii

Scroll to Top
Przewiń do góry