„Poławiacze pereł” Georges’a Bizeta, prezentowani na bytomskiej scenie od 2024 roku, przyciągnęli publiczność nie tylko znakomitą warstwą muzyczną, ale także sugestywną inscenizacją i wyjątkową obsadą. Dla miłośników opery to ostatnia szansa, aby zobaczyć ten spektakl w Bytomiu.

„Poławiacze pereł” – opera o przyjaźni, miłości i lojalności
„Poławiacze pereł” to jedno z najwcześniejszych dzieł Georgesa Bizeta, napisane, gdy kompozytor miał zaledwie 25 lat. Już w tej operze słychać jednak charakterystyczną melodyjność i emocjonalność, które kilka lat później przyniosły światu słynną „Carmen”.
Akcja rozgrywa się na egzotycznym Cejlonie i opowiada historię dwóch przyjaciół – Zurgi i Nadira – którzy zakochują się w tej samej kobiecie, kapłance Leili. Bohaterowie przysięgają sobie wyrzeczenie uczucia w imię przyjaźni, jednak los szybko wystawia ich deklaracje na próbę. Gdy zakazana miłość wychodzi na jaw, Zurga musi dokonać dramatycznego wyboru między lojalnością wobec przyjaciela a obowiązkiem przywódcy.

Wyjątkowa inscenizacja Opery Śląskiej
Ogromny wpływ na sukces spektaklu miała jego oprawa sceniczna. Reżyserii oraz scenografii podjął się Waldemar Zawodziński, tworząc widowisko pełne egzotycznych odniesień, symbolicznych obrazów i teatralnej plastyki. Całość została uzupełniona choreografią autorstwa Janina Niesobska, która nadała spektaklowi dodatkowej dynamiki i rytmu.
Znakomita obsada i uznanie publiczności
W majowych spektaklach w roli Nadira występuje Andrzej Lampert, którego interpretacja została bardzo ciepło przyjęta przez śląską publiczność. Artysta wniósł do partii dużą wrażliwość i liryczność, a wielu widzów oraz krytyków określało go mianem następcy Wiesław Ochman – legendarnego wykonawcy tej roli na bytomskiej scenie.


W postać Zurgi wcieli się Kamil Zdebel, laureat Złotej Maski, doceniany za wyraziste kreacje wokalno-aktorskie. Rolę Leili wykonają m.in. Maria Rozynek oraz Ruslana Koval, budując postać pełną emocjonalnej głębi i scenicznej subtelności.

Na scenie w maju pojawią się również Zbigniew Wunsch, Bogdan Kurowski, Sang-Jun Lee oraz Paweł Trojak.
Wyjątkowi goście na pożegnaniu z “Poławiaczami pereł”

Symbolicznym momentem pożegnania z tytułem była obecność Abigail Sarabacha ze stanu Waszyngton w USA. Fanka opery wygrała podczas licytacji WOŚP wyjątkową nagrodę – „Dzień z Andrzejem Lampertem”. Do Bytomia przyleciała wraz z rodzicami, których rodzina ma polskie korzenie. Jak przyznała, możliwość usłyszenia artysty na żywo w gmachu Opery Śląskiej była dla niej spełnieniem marzeń.

Na pożegnaniu spektaklu pojawili się także goście ze świata polityki. Jan Olbrycht w rozmowie z nami podkreślał, że kultura na Śląsku stale zyskuje na znaczeniu, stając się ważnym elementem jakości życia i sposobem spędzania wolnego czasu w erze dynamicznych zmian technologicznych:
– Śląsk stoi dziś przed ważnym wyzwaniem związanym z dalszą transformacją przemysłu, ale równocześnie powinien rozwijać swoje najmocniejsze atuty, a kultura bez wątpienia do nich należy. Opera Śląska jest doskonałym przykładem tego, jak ważną rolę odgrywają dziś instytucje kultury w budowaniu jakości życia mieszkańców i atrakcyjności regionu. W czasach dynamicznych zmian technologicznych znaczenie kultury będzie rosło, także dlatego, że ludzie będą dysponowali większą ilością czasu poza pracą. Kultura może stać się niezwykle ważnym sposobem wartościowego spędzania czasu i budowania relacji społecznych – podkreślał Jan Olbrycht, polski polityk i samorządowiec, marszałek województwa śląskiego, wieloletni poseł do Parlamentu Europejskiego.
Coraz większą wartość mają dziś wydarzenia artystyczne odbywające się na żywo. Koncerty i spektakle operowe dają widzom autentyczne emocje, których nie zastąpi żadna technologia ani sztucznie wykreowany przekaz. To właśnie prawdziwe głosy, talent artystów i bezpośredni kontakt z publicznością sprawiają, że kultura na żywo pozostaje tak ważna. Dlatego trzeba ją wspierać, rozwijać i konsekwentnie inwestować w jej przyszłość – zaznaczył.
Z kolei Henryka Krzywonos mówiła o swojej sympatii do Śląska oraz potrzebie wspierania inicjatyw budujących wspólnotę i wzajemny szacunek:
– Kiedy patrzę dziś na Bytom i inne miasta w Polsce, widzę ogromną zmianę. Rozwój infrastruktury, odnowione drogi czy przestrzenie publiczne pokazują, jak wiele udało się osiągnąć dzięki obecności Polski w Unii Europejskiej – mówiła Henryka Krzywonos, polska działaczka społeczna i polityczna, sygnatariuszka porozumień sierpniowych, posłanka na Sejm.
To ważne, że możemy rozwijać nasze miasta i pokazywać, że Polska jest krajem nowoczesnym i pięknym. Ale równie ważne jest to, byśmy jako ludzie potrafili się wzajemnie szanować i pomagać sobie na co dzień. Kiedyś sąsiedzi byli sobie bliżsi, ludzie znali się i wspierali. Dziś często mieszkamy obok siebie i nawet się nie znamy. A przecież właśnie takie codzienne relacje budują wspólnotę – podkreślała. – Bardzo lubię Śląsk przede wszystkim za ludzi. Mam tutaj wielu przyjaciół, którzy są fantastycznymi osobami. Jeśli Ślązacy są tacy jak oni, to można tylko powiedzieć, że to wyjątkowe miejsce – zaznaczyła.
Ostatnia szansa, by zobaczyć „Poławiaczy pereł” w Bytomiu
Majowe spektakle są finałową odsłoną produkcji, która na trwałe zapisała się w repertuarze Opery Śląskiej. Choć „Poławiacze pereł” będą prezentowani w kolejnych sezonach na scenie Opera Wrocławska, to właśnie bytomska realizacja zdobyła szczególne uznanie publiczności.
Dla widzów to ostatnia okazja, aby zobaczyć tę inscenizację na żywo i doświadczyć atmosfery spektaklu, który łączy operową klasykę z nowoczesną estetyką sceniczną.
Opera Śląska zapowiada już kolejną premierę Georges’a Bizeta. Jesienią na scenę powróci nowa inscenizacja „Carmen”, jednej z najbardziej rozpoznawalnych oper świata. Tymczasem maj pozostaje miesiącem pożegnania z „Poławiaczami pereł” – spektaklem, który przez ostatnie sezony zachwycał muzyką, emocjami i scenicznym rozmachem.
































































