Transformacja Śląska nie jest już wyłącznie opowieścią o zamykanych kopalniach, restrukturyzacji przemysłu i poszukiwaniu nowych funkcji dla terenów poprzemysłowych. Dziś coraz wyraźniej widać, że była to zmiana znacznie szersza – gospodarcza, społeczna, przestrzenna i mentalna. O tym, jak zmieniał się region w ostatnich dwóch dekadach i przed jakimi wyzwaniami stoi obecnie, rozmawiali uczestnicy Forum Transformacji Gospodarczej Śląska.
Biznes | Fundacja Europerspektywy | Forum Transformacji Gospodarczej Śląska

Punktem wyjścia do dyskusji była perspektywa ostatnich 20 lat. To właśnie dwie dekady temu Śląsk znajdował się w szczególnie trudnym momencie. Restrukturyzacja przemysłu oznaczała likwidację kolejnych zakładów pracy, zmianę funkcji całych dzielnic i miast oraz konieczność odpowiedzi na pytanie, co może zastąpić gospodarkę opartą przez dziesięciolecia na górnictwie i przemyśle ciężkim.
Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów tej zmiany są Katowice. Decyzje podejmowane pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku nie zawsze były oczywiste ani popularne. Zamknięcie kopalń znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie centrum miasta oznaczało nie tylko problem gospodarczy, ale również konieczność znalezienia dla tych terenów zupełnie nowej funkcji.
W przypadku Katowic odpowiedzią stało się m.in. postawienie na kulturę, wydarzenia i funkcje metropolitalne. Dawne tereny przemysłowe zaczęły otrzymywać nowe życie, a miasto konsekwentnie budowało swoją pozycję jako miejsca ważnych wydarzeń gospodarczych, kulturalnych i społecznych. Strefa Kultury stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli tej zmiany. Istotne było jednak nie tylko samo zagospodarowanie konkretnego terenu. Równie ważna okazała się zmiana sposobu myślenia o mieście i jego przyszłości.
Od likwidacji do tworzenia nowych funkcji
Transformacja nie zakończyła się wraz z zamknięciem kopalń. W wielu miejscach dopiero wtedy zaczęła się najtrudniejsza część procesu – znalezienie dla terenów poprzemysłowych nowych zastosowań.
Dobrze pokazuje to ewolucja roli Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Instytucja, której podstawowym zadaniem było początkowo prowadzenie procesów likwidacyjnych, coraz częściej staje się uczestnikiem przygotowania terenów pod nowe inwestycje. Nieruchomości po kopalniach przestają być postrzegane wyłącznie jako pozostałość po zakończonej działalności. Mogą stać się zasobem, który uruchamia kolejne projekty gospodarcze.
To ważna zmiana również z punktu widzenia samorządów. Gminy górnicze otrzymują możliwość wykorzystania terenów, które przez dziesięciolecia były związane z jedną funkcją gospodarczą. Ich ponowne zagospodarowanie wymaga jednak nie tylko odpowiednich gruntów, ale także infrastruktury, dostępu do energii, wody, transportu i kapitału. Dlatego skuteczna transformacja coraz bardziej zależy od współpracy wielu instytucji.
Od Automotive do nowych technologii
Drugim ważnym elementem przemian była zmiana struktury inwestycji. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna przez lata była silnie kojarzona przede wszystkim z sektorem motoryzacyjnym. Inwestycje takich firm jak Opel czy Isuzu odegrały ogromną rolę w budowaniu nowoczesnej gospodarki regionu i tworzeniu miejsc pracy.
Dziś obraz ten jest znacznie bardziej złożony. Śląsk przyciąga inwestycje związane z lotnictwem, nowoczesnymi technologiami, centrami danych, automatyką, badaniami i rozwojem, a także sektorem obronnym. To naturalny kolejny etap transformacji – odejście od modelu opartego na jednej dominującej specjalizacji w kierunku gospodarki bardziej zróżnicowanej.
Nie oznacza to jednak odejścia od przemysłu. Przeciwnie. Przyszłość Śląska nadal będzie w dużej mierze związana z produkcją, ale coraz częściej będzie to produkcja wymagająca zaawansowanych technologii, wysoko wykwalifikowanych pracowników i silnego zaplecza badawczo-rozwojowego.
Największym kapitałem są kompetencje
W dyskusji o przyszłości regionu szczególnie mocno wybrzmiał wątek ludzi. Śląsk posiada coś, czego nie da się szybko zbudować ani kupić – wieloletnie doświadczenie przemysłowe, kulturę techniczną i kadry, które potrafią pracować w wymagającym środowisku produkcyjnym.
To właśnie kompetencje mogą w kolejnych latach zdecydować o przewadze konkurencyjnej regionu. Dlatego transformacja gospodarcza coraz silniej łączy się z transformacją systemu edukacji i nauki.
Politechnika Śląska rozwija kierunki odpowiadające na nowe potrzeby gospodarki i bezpieczeństwa, m.in. związane ze sztuczną inteligencją, analizą danych, bezpieczeństwem publicznym czy systemami obronności. Z kolei instytuty badawcze coraz częściej pełnią rolę pośrednika między światem nauki a przedsiębiorstwami – nie tylko prowadząc badania, ale także pomagając firmom rozwiązywać konkretne problemy technologiczne.
To szczególnie istotne w sytuacji, gdy przewaga konkurencyjna coraz częściej wynika nie z samego posiadania fabryki, lecz z możliwości szybkiego opracowania i wdrożenia nowego rozwiązania.
Transformacja w stronę bezpieczeństwa
Ostatnie lata przyniosły również zmianę perspektywy na bezpieczeństwo gospodarcze. Wojna w Ukrainie, napięcia geopolityczne, problemy z łańcuchami dostaw oraz rosnąca konkurencja technologiczna sprawiły, że bezpieczeństwo stało się jednym z najważniejszych elementów polityki gospodarczej.
Dla Śląska może to być jednocześnie wyzwanie i szansa.
Region posiada przemysł, zaplecze techniczne, uczelnie, instytuty badawcze oraz przedsiębiorstwa, które mogą wykorzystywać swoje dotychczasowe kompetencje w nowych sektorach. Dobrym przykładem jest przemysł obronny. Firmy, które przez lata rozwijały rozwiązania dla górnictwa czy przemysłu ciężkiego, mogą wykorzystywać część tych kompetencji w produkcji dla sektora bezpieczeństwa.
Nie chodzi przy tym o całkowitą zmianę profilu działalności. Bardziej perspektywiczne okazuje się wykorzystanie istniejących technologii i kompetencji w kilku różnych branżach. Model „multi-use”, czyli rozwiązań możliwych do zastosowania w wielu sektorach, może być jednym z kierunków rozwoju śląskiego przemysłu.
Śląsk potrzebuje współpracy
Jednym z najważniejszych wniosków płynących z konferencji było przekonanie, że kolejnego etapu transformacji nie da się przeprowadzić w pojedynkę.
Inwestor potrzebuje przygotowanego terenu, infrastruktury i kadr. Samorząd potrzebuje partnerów, którzy pomogą zagospodarować dostępne zasoby. Instytucje rozwoju muszą skutecznie łączyć przedsiębiorców z dostępnymi instrumentami finansowania. Uczelnie i instytuty badawcze powinny odpowiadać na rzeczywiste potrzeby gospodarki.
Dopiero połączenie tych elementów tworzy środowisko, w którym mogą powstawać nowe inwestycje i miejsca pracy.
Dlatego przyszłość Śląska będzie w dużej mierze zależała od jakości współpracy pomiędzy samorządem, biznesem, nauką, administracją rządową i instytucjami odpowiedzialnymi za transformację. Nie chodzi już tylko o to, kto dysponuje konkretnym terenem czy instrumentem finansowym. Kluczowe staje się to, czy różne podmioty potrafią połączyć swoje zasoby wokół wspólnego celu.
Przed regionem kolejny etap
Dwie dekady transformacji pokazały, że Śląsk potrafi się zmieniać. Nie oznacza to jednak, że proces został zakończony.
Przed regionem pozostają pytania o przyszłość energetyki, wykorzystanie terenów pogórniczych, zatrzymanie młodych ludzi, rozwój nowoczesnego przemysłu, bezpieczeństwo surowcowe i technologiczne oraz sposób finansowania kolejnych inwestycji.
Zmienia się również otoczenie, w którym te decyzje będą podejmowane. Skończył się czas względnej stabilności, w którym można było planować rozwój w perspektywie wielu lat bez uwzględniania gwałtownych zmian geopolitycznych. Dziś odporność gospodarki jest równie ważna jak jej konkurencyjność.
Śląsk ma jednak solidne podstawy, aby wejść w ten kolejny etap z własnym potencjałem. Ma przemysł, doświadczenie, infrastrukturę, uczelnie, instytuty badawcze, przedsiębiorców i – co szczególnie istotne – ludzi, którzy przez ostatnie dekady wielokrotnie udowadniali, że potrafią odnaleźć się w zmieniających się warunkach.
Transformacja nie jest więc dla Śląska jednorazowym projektem, który można uznać za zakończony. Jest procesem, który będzie trwał. Pytanie nie brzmi już, czy region będzie się zmieniał. To jest pewne. Kluczowe jest to, czy Śląsk będzie potrafił tę zmianę przewidywać, świadomie nią zarządzać i wykorzystywać ją do budowania swojej pozycji na kolejne dekady.
Wydarzenie zostało dofinansowane z budżetu Samorządu Województwa Śląskiego.






























