Rozmowa z Robertem Żmudą, prezesem PEC Tychy

Rok 2025 PEC Tychy zakończył zyskiem netto na poziomie 1,3 mln zł, niemal trzykrotnie wyższym niż rok wcześniej. Co przede wszystkim wpłynęło na tak dużą zmianę wyniku?
Na ten rezultat złożyło się kilka czynników. Z jednej strony mieliśmy dłuższy sezon grzewczy, co przełożyło się na większy wolumen sprzedaży ciepła. Z drugiej strony przychody rosły szybciej niż koszty. Przychody zwiększyły się o około 11 proc., podczas gdy dynamika kosztów była niższa. Istotne znaczenie miało również pozyskanie nowych odbiorców, w tym dużych klientów przemysłowych. Dodatkowy wolumen sprzedaży pozwala lepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę i wzmacnia bazę przychodową spółki.
Czy można więc powiedzieć, że rekordowy wynik był efektem przede wszystkim sprzyjających warunków pogodowych?
Dłuższy sezon grzewczy był oczywiście czynnikiem, który wpłynął na sprzedaż, ale nie tłumaczy całego wyniku. Spółka od kilku lat konsekwentnie modernizuje sieć i ogranicza jej straty. Równolegle zmniejsza się liczba awarii, co oznacza niższe koszty utrzymania infrastruktury, ale również większą stabilność dostaw.
PEC Tychy nie posiada obecnie własnych źródeł wytwarzania ciepła. Czy taki model daje spółce bezpieczeństwo w sytuacji rosnącej zmienności cen energii?
Obecny model ma swoje zalety, ale również ograniczenia. Jako operator sieci odpowiadamy przede wszystkim za zakup, przesył i dystrybucję ciepła. Nie ponosimy kosztów utrzymania własnych dużych jednostek wytwórczych, ale jednocześnie jesteśmy uzależnieni od warunków zakupu energii cieplnej.
Dlatego jednym z kluczowych kierunków naszej strategii jest stopniowe przechodzenie do modelu hybrydowego. Nie oznacza to rezygnacji z obecnego systemu, ale jego uzupełnienie o własne źródła odnawialne i magazyny energii.
To oznacza, że do 2035 roku PEC Tychy może przestać być wyłącznie operatorem sieci?
Taki jest kierunek strategiczny. Chcemy zwiększać własną aktywność po stronie źródeł energii, przede wszystkim tam, gdzie będzie to uzasadnione ekonomicznie i technicznie. Transformacja energetyczna ciepłownictwa będzie wymagała ogromnych nakładów, dlatego nie można podejmować decyzji wyłącznie pod wpływem trendów czy oczekiwań regulacyjnych.
Każda inwestycja musi mieć uzasadnienie ekonomiczne i odpowiadać na realne potrzeby miasta oraz odbiorców.
Spółka finansuje inwestycje przede wszystkim z własnych środków. Czy taka polityka będzie możliwa również przy większych projektach transformacyjnych?
W 2025 roku przepływy z działalności operacyjnej wyniosły około 14,6 mln zł, przy wydatkach inwestycyjnych na poziomie niespełna 5,6 mln zł. Pozwala to finansować bieżący rozwój bez nadmiernego zadłużania spółki. W przypadku dużych inwestycji energetycznych własne środki mogą jednak nie wystarczyć. Dlatego będziemy analizować również dostępne mechanizmy finansowania zewnętrznego, w tym środki europejskie. Kluczowe będzie zachowanie równowagi między tempem inwestycji a bezpieczeństwem finansowym.
Jaki będzie największy sprawdzian dla PEC Tychy w najbliższych latach?
Utrzymanie dobrej kondycji finansowej przy jednoczesnym rozpoczęciu procesu transformacji. Modernizacja sieci pozostanie koniecznością, ale równocześnie musimy przygotować się na zmiany w sposobie produkcji i dostarczania energii.
Największym wyzwaniem będzie nim właściwe przeprowadzenie zmiany modelu biznesowego – tak, aby spółka mogła nadal zapewniać bezpieczeństwo dostaw, a jednocześnie stopniowo zwiększać swoją niezależność energetyczną.
Przychody w górę o 11 proc., zysk niemal trzykrotnie wyższy
Rok 2025 był dla PEC Tychy najlepszym rokiem w historii spółki pod względem wyniku finansowego. Przedsiębiorstwo zakończyło go zyskiem netto na poziomie 1,3 mln zł, niemal trzykrotnie wyższym niż rok wcześniej. Przychody przekroczyły 211 mln zł i wzrosły o około 11,1 proc., podczas gdy koszty operacyjne zwiększyły się o niespełna 8,3 proc. Ta różnica w dynamice nie wygląda może spektakularnie, ale właśnie ona najlepiej pokazuje, co wydarzyło się w spółce w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy.
Na poprawę rezultatów wpłynęło kilka czynników. Sezon grzewczy trwał około 25 dni dłużej niż rok wcześniej, co naturalnie zwiększyło sprzedaż ciepła. Spółka pozyskała też nowych odbiorców, w tym dużych klientów przemysłowych. Dodatkowy wolumen sprzedaży wyniósł około 109 tys. GJ.
Sieć pracuje efektywniej
PEC Tychy jest dziś przede wszystkim operatorem sieci ciepłowniczej. Spółka nie posiada własnych dużych źródeł wytwarzania ciepła, ale odpowiada za jego zakup, przesył i dostarczenie odbiorcom. W takim modelu stan infrastruktury ma bezpośrednie przełożenie na ekonomikę działalności.
W 2025 roku straty ciepła w przesyle spadły do 10,31 proc. Dla porównania, dziesięć lat wcześniej wskaźnik ten wynosił 12,45 proc. Zmiana jest efektem stopniowej wymiany starszych odcinków sieci oraz stosowania nowoczesnych instalacji preizolowanych. Równocześnie poprawia się diagnostyka, która pozwala szybciej lokalizować problemy i ograniczać skalę awarii.
Widać to również w statystykach. W 2025 roku spółka odnotowała 22 awarie, podczas gdy jeszcze w 2018 roku było ich ponad pięćdziesiąt. Modernizacja infrastruktury przekłada się nie tylko na bezpieczeństwo dostaw, lecz także na niższe koszty utrzymania sieci.
Inwestycje finansowane z własnych środków
W 2025 roku PEC Tychy przeznaczył na inwestycje niespełna 5,6 mln zł. Spółka inwestowała również w przygotowanie terenów pod przyszłe korytarze przesyłowe.
Warto jednak spojrzeć nie tylko na skalę inwestycji, ale również na sposób ich finansowania. Przepływy pieniężne z działalności operacyjnej wyniosły około 14,6 mln zł, a więc z dużym zapasem pokryły ubiegłoroczne wydatki inwestycyjne. Jednocześnie zadłużenie długoterminowe spółki pozostawało na poziomie niespełna 4 mln zł, podczas gdy suma aktywów przekraczała 256 mln zł.
Taka struktura finansowania daje PEC Tychy relatywnie dużą stabilność. Spółka nie musi opierać bieżącego rozwoju na intensywnym zadłużaniu się, a wypracowany zysk pozostaje w przedsiębiorstwie i wzmacnia jego kapitały własne. To konserwatywna polityka, która ogranicza możliwości szybkiego wzrostu finansowanego długiem, ale jednocześnie daje większą odporność na zmiany kosztów finansowania i niepewność na rynku energii.
Dobry wynik to dopiero punkt wyjścia
W 2025 roku zużycie energii elektrycznej wzrosło w PEC Tychy o ponad 6 proc., co było związane między innymi z dłuższym sezonem grzewczym oraz rozwojem infrastruktury. Spółka zabezpieczyła jednak zakup energii na kolejny okres w ramach miejskiego przetargu grupowego. Wybrana oferta oznacza stawkę niższą o ponad jedną trzecią w porównaniu z dotychczasową.
Dla operatora rozbudowanej sieci ciepłowniczej to istotny element zarządzania kosztami. Sam wzrost sprzedaży nie gwarantuje bowiem poprawy wyniku, jeśli równocześnie rosną ceny energii, usług czy koszt utrzymania infrastruktury. Zabezpieczenie korzystniejszych warunków zakupu energii daje spółce większą przewidywalność przed kolejnym okresem rozliczeniowym, choć oczywiście ostateczny wynik będzie zależał również od innych czynników, w tym długości sezonu grzewczego i poziomu sprzedaży.
Jednocześnie PEC Tychy przygotowuje się do znacznie większej zmiany. Udział źródeł odnawialnych w strukturze dostaw ciepła osiągnął niemal 60 proc., a spółka uruchomiła własną instalację fotowoltaiczną wraz z magazynem energii. Taka zmiana jest zapisana w strategii do 2035 roku. PEC Tychy chce stopniowo przechodzić od modelu opartego wyłącznie na zakupie i dystrybucji ciepła w kierunku modelu hybrydowego, w którym pojawią się również własne źródła odnawialne i magazyny energii.
Wyniki za 2025 rok pokazują, że PEC Tychy wchodzi w ten proces z dobrą pozycją finansową. Przychody rosły szybciej niż koszty, poprawiają się parametry techniczne sieci, a inwestycje są finansowane przede wszystkim z własnych środków. Jednocześnie rekordowy wynik trzeba czytać w kontekście konkretnego roku, który przyniósł spółce dłuższy sezon grzewczy i większy wolumen sprzedaży.
Dlatego prawdziwym testem nie będzie samo powtórzenie wyniku z 2025 roku. Ważniejsze będzie to, czy spółka zdoła utrzymać poprawioną efektywność w mniej sprzyjających warunkach oraz jak wykorzysta swoją obecną stabilność finansową w kolejnej fazie rozwoju. Modernizacja sieci jest procesem, który PEC Tychy prowadzi od lat. Znacznie trudniejsze będzie przejście do modelu, w którym przedsiębiorstwo nie tylko przesyła i dystrybuuje ciepło, ale przynajmniej częściowo zaczyna je również wytwarzać.






























