Nowa Carmen w Operze Śląskiej ma premierę 23 października o godz. 18:00. To pierwsza inscenizacja opery Bizeta w Bytomiu od 20 lat, przygotowana przez międzynarodowy zespół z brazylijskim reżyserem André Hellerem-Lopesem na czele. Premiera przypada niemal dokładnie w 80. rocznicę pierwszej powojennej „Carmen” w Polsce, wystawionej właśnie w Bytomiu.

Premiera zaczyna się o godz. 18:00 na Dużej Scenie Opery Śląskiej przy ul. Moniuszki 21/23 w Bytomiu. Reżyseruje André Heller-Lopes, orkiestrą dyryguje Piotr Mazurek.
Na tę premierę Bytom czekał dwadzieścia lat. Ostatnią Carmen w Operze Śląskiej wystawił Wiesław Ochman w 2006 roku. Data też nie jest przypadkowa. 22 października 1946 roku właśnie w Bytomiu zagrano pierwszą „Carmen” w powojennej Polsce, więc nowa inscenizacja wchodzi na scenę niemal dokładnie w 80. rocznicę. Opera Śląska, założona w 1945 roku przez Adama Didura, ma więc „Carmen” wpisaną w swoją historię niemal od początku.

O czym jest Carmen
Carmen to jedna z najczęściej wystawianych oper na świecie. Bizet napisał ją w 1875 roku, a jej melodie zna nawet ktoś, kto w operze nigdy nie był: Habanerę, arię Torreadora czy uwerturę słychać w reklamach, filmach i na stadionach. Historia jest prosta i mocna. Żołnierz Don José zakochuje się w Carmen, dziewczynie z fabryki cygar, która nie pozwala nikomu sobą rządzić. Dla niej porzuca wojsko, narzeczoną Micaëlę i dotychczasowe życie. Kiedy Carmen wybiera torreadora Escamilla, zazdrość prowadzi do tragedii przed areną w Sewilli.
W tej opowieści nie ma bohaterów bez winy. Każdy podejmuje decyzje i każdy płaci za nie swoją cenę. Właśnie ten wątek reżyser postawił w centrum bytomskiej inscenizacji.
Klasyka, do której chce się wracać
„Od początku zależało mi na «Carmen», która pozostanie w naszym repertuarze na lata i do której publiczność będzie chciała wracać. Klasycznej, z piękną scenografią i kostiumami, dającej przestrzeń muzyce, artystom i emocjom”, mówi Łukasz Goik, dyrektor Opery Śląskiej.

Hiszpania lat 30. i cztery pory roku
André Heller-Lopes, którego bytomska publiczność pamięta z „Rzekomej ogrodniczki” z 2018 roku, przeniósł akcję do Hiszpanii lat 30. XX wieku. Każdy akt dzieje się w innej porze roku. Na scenie jest kolorowo i gorąco, ale w centrum zostają ludzie i ich wybory. Dla reżysera to opowieść o wolnej woli i o tym, że za każdą decyzję się płaci.
Reżyser przyznaje, że przez lata omijał ten tytuł, a Carmen w Operze Śląskiej to jego pierwsza praca nad tą operą w Bytomiu. Kiedy zadzwonił do niego dyrektor Goik, zgodził się i zapowiedział spektakl klasyczny, ale „z odrobiną salsy”, czyli z drobnym przesunięciem, które ożywia znaną historię. Nie skupia się wyłącznie na Carmen. Interesuje go każda postać i to, jak jej wybory zmieniają los pozostałych.
Tytułowa bohaterka jest w tej wersji kobietą odważną i świadomą tego, co robi. Z aktu na akt jej radość życia zderza się z coraz trudniejszą rzeczywistością. Każdemu aktowi przypisano inną porę roku, więc widz razem z bohaterami przechodzi przez cały rok, aż do finału przed areną.

Hiszpańska historia, francuska muzyka
Piotr Mazurek zwraca uwagę na rzecz, o której łatwo zapomnieć: akcja „Carmen” dzieje się w Hiszpanii, ale muzyka Bizeta pozostaje francuska. Dla dyrygenta to klucz do interpretacji. Podkreśla też, że Heller-Lopes buduje spektakl z muzyki, tekstu i partytury, więc praca reżysera i orkiestry szła w jednym kierunku.
Mazurek ukończył Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie w klasie wiolonczeli i dyrygentury. Pracował m.in. z Sinfonią Varsovią, Warszawską Operą Kameralną, Operą Wrocławską i Operą Bałtycką. Carmen w Operze Śląskiej to jego kolejna duża produkcja w Bytomiu, gdzie prowadził już „Poławiaczy pereł”, „Spartakusa”, jubileuszową „Halkę” i „Korsarza”.
Kto stoi za spektaklem
Scenografię zaprojektował Brazylijczyk Renato Theobaldo, autor ponad 50 produkcji operowych, związany z najważniejszymi teatrami w São Paulo i Rio de Janeiro. Zaczynał w kinie, a w 1993 roku pracował dla szkoły samby Vai-Vai, która wygrała wtedy karnawał w São Paulo. Do Bytomia wraca po „Rzekomej ogrodniczce” z 2018 roku. Przy „Carmen” ważne były dla niego detale, które od razu przenoszą widza do Hiszpanii, jak kafle czy balkon.
Kostiumy, które ogląda publiczność na premierze Carmen w Operze Śląskiej, zaprojektowała Sofia Di Nunzio. Budują charakter bohaterów od pierwszego wejścia na scenę. Światło ustawił Argentyńczyk Gonzalo Córdova, który od ponad 30 lat pracuje dla scen Europy i obu Ameryk, a poza teatrem pisze eseje o świetle scenicznym i wiersze. Uczy też studentów Narodowego Uniwersytetu Sztuki w Argentynie.
Ruch i choreografię przygotował Ekwadorczyk Franklin Dávalos, który łączy taniec współczesny z teatrem i operą. Jego prace pokazywano m.in. w Teatro Colón w Bogocie i na festiwalu Santiago a Mil w Chile, a w 2025 roku stworzył choreografię dla Chilijskiego Baletu Narodowego. W „Carmen” ruch ma podkreślać emocje i napięcia między postaciami.

Kto śpiewa
Tytułową rolę w Carmen w Operze Śląskiej śpiewają Anna Borucka i Valentina Pluzhnikova. Don José śpiewają Sławomir Naborczyk i Łukasz Załęski, Escamillo Stanislav Kuflyuk i Adam Woźniak, a Micaëlę Gabriela Legun i Yuliia Zasimova. Do tego Orkiestra, Chór, Chór Dziecięcy i Balet Opery Śląskiej. Solistów przygotował wokalnie Andrzej Dobber, chór Krystyna Krzyżanowska-Łoboda, balet Grzegorz Pajdzik, a Chór Dziecięcy Natalia Gałązka. Dla Anny Boruckiej to już trzecia Carmen w karierze.

Kiedy zobaczyć Carmen w Operze Śląskiej
Po premierze Carmen w Operze Śląskiej grana jest w Bytomiu 24, 25, 27, 29 i 30 października oraz 5, 6, 7 i 8 listopada, zawsze o godz. 18:00. Bilety kupisz w kasie Opery Śląskiej przy ul. Moniuszki 21/23 i na opera-slaska.pl.
17 listopada o godz. 18:00 spektakl przyjedzie do Katowic, na scenę Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego. Bilety na ten wieczór sprzedaje Teatr Śląski, także na teatrslaski.art.pl. Przedstawienie trwa około trzech godzin, z dwiema przerwami.
Projekt „Carmen – ognista klasyka” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, w ramach programu „Muzyka”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.





































































